Kilka drobiazgów, które udało mi się zrobić mocno skracając dawkę snu:)
Zawieszki na prezenty dla rodziny.
Otrębowe kruche ciasteczka, zdrowe i mają mało kalorii:) Chciałam jeszcze upiec pierniczki... tylko, że doba nie chciała się wydłużyć:)
Opakowania na owe ciasteczka. Małe paczuszki poszły w dobre ręce:)
Oto przepis, może ktoś się pokusi:)
Składniki na 50 malutkich sztuk ciasteczek z otrębami (mnie wyszło mniej ale większych)
85 g margaryny,
7 łyżek cukru kryształu,
jajko,
50 g otrębów,
110 g mąki z pełnego przemiału,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
50 g mąki pszennej.
Przygotowanie
1. Ubij margarynę z cukrem na puszystą masę.
2. Dodaj jajko i ponownie ubij mikserem.
3. Dodaj otręby, oba rodzaje mąki i proszek do pieczenia.
4. Wymieszaj starannie.
5. Gdyby ciasto było zbyt rzadkie dodaj jeszcze odrobinę otrębów lub mąki z pełnego przemiału.
6. Roluj dłońmi kulki z ciasta i układaj obok siebie na blasze do pieczenia nakrytej papierem do pieczenia zostawiając odstępy między jednym miasteczkiem a drugim.
7. Kulki ciasta sprasuj delikatnie widelcem tak, żeby ciastka stały się bardziej płaskie i żeby na wierzchu powstał wzorek.
8. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180ºC przez około 15-20 minut lub do momentu, kiedy ciastka będą złociste.
9. Po upieczeniu pozwól im ostygnąć i trzymaj z dala od wilgoci albo zajadaj od razu.
Kartki świąteczne.
I kopertówka, na specjalne życzenie;)
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia już dziś przesyłam Wam najserdeczniejsze życzenia, zdrowia, rodzinnego ciepła i radości w sercu.
Obserwatorzy
piątek, 23 grudnia 2011
piątek, 14 października 2011
Paris - uczta dla moich oczu
Trzy kolory: niebieski, biały, czewony.
Trois couleurs: bleu, blanc, rouge.
Paryż, miasto wspaniałych zabytków i sztuki. Sztukę można oglądać wszędzie nie tylko wchodząc do muzeum czy galerii, artyści pod gołym niebem prezentują swoją twórczość. Paryż gwarantuje sporo rozrywek oprócz sklepów, ekskluzywnych restauracji i przytulnych bistro ma w swojej ofercie spektakle kabaretowe jak Crazy Horse, Moulin Rouge czy Lido. Już w listopadzie, po raz pierwszy w Polsce, będzie można obejrzeć wspaniałe widowisko jednego ze znanych kabaretów. CRAZY HORSE "Forever Crazy" już w Warszawie w dniach 19 i 20 listopada 2011r. oraz 15 listopada w Łodzi.
Paryż to także dyktator światowej mody. Wystawy sklepowe słynnych projektantów mody Haute couture takich jak Chanel, Prada, Louis Vuitton, Jean-Paul Gaultier i wielu innych przyciągają jak magnez. Jednak by dostać się do salonu np. Louis Vuitton trzeba sporo odczekać w kolejce przed sklepem. W środku bowiem ma być komfortowo i przestrzennie, by klient mógł poczuć luksus kupowanej marki ma dodatkowo przydzielaną osobistą ekspedientkę.
Tutaj moda żyje jak sztuka, na ulicach obserwuję się szyk i elegancję, luksus w drobnych detalach... pozostaję pod ogromnym wrażeniem paryżanek za ich wyczucie piękna i zaskakująco dobry gust.
Trois couleurs: bleu, blanc, rouge.
Paryż, miasto wspaniałych zabytków i sztuki. Sztukę można oglądać wszędzie nie tylko wchodząc do muzeum czy galerii, artyści pod gołym niebem prezentują swoją twórczość. Paryż gwarantuje sporo rozrywek oprócz sklepów, ekskluzywnych restauracji i przytulnych bistro ma w swojej ofercie spektakle kabaretowe jak Crazy Horse, Moulin Rouge czy Lido. Już w listopadzie, po raz pierwszy w Polsce, będzie można obejrzeć wspaniałe widowisko jednego ze znanych kabaretów. CRAZY HORSE "Forever Crazy" już w Warszawie w dniach 19 i 20 listopada 2011r. oraz 15 listopada w Łodzi.
Paryż to także dyktator światowej mody. Wystawy sklepowe słynnych projektantów mody Haute couture takich jak Chanel, Prada, Louis Vuitton, Jean-Paul Gaultier i wielu innych przyciągają jak magnez. Jednak by dostać się do salonu np. Louis Vuitton trzeba sporo odczekać w kolejce przed sklepem. W środku bowiem ma być komfortowo i przestrzennie, by klient mógł poczuć luksus kupowanej marki ma dodatkowo przydzielaną osobistą ekspedientkę.
Tutaj moda żyje jak sztuka, na ulicach obserwuję się szyk i elegancję, luksus w drobnych detalach... pozostaję pod ogromnym wrażeniem paryżanek za ich wyczucie piękna i zaskakująco dobry gust.
piątek, 29 lipca 2011
Motylem jestem... i nie tylko:)
Moje pierwsze pudełko:) Nie powiem, zajęło mi trochę czasu ale jestem z niego zadowolona. Dziurkacz motylek sprawdził się na medal, tu ukłony w stronę Stonogi i sklepu stonogi.pl:) Podczas robienia zdjęć przyfrunął kolega:) Na dodatek pięknie wpasował się kolorystycznie, magia:)
Pudełeczko zgłaszam na wyzwanie urodzinowe w Digi-Scrap.

A tak wyglądały pierwsze próby dziurkaczowe zaraz po rozpakowaniu paczki:)
Hm co w środku... różne były koncepcje bo inspiracji w necie był ogrom. Na początku miały latać motyle ale to może jeszcze kiedyś wykorzystam. Tym razem na wesoło, pomysł podpatrzony ale wykonanie moje:)
Ciągnąc wątek kolorystyczny, przyozdobiona przeze mnie torebka ślubna - prezentowa:)
Słonecznego weekendu Wam życzę!

A tak wyglądały pierwsze próby dziurkaczowe zaraz po rozpakowaniu paczki:)
Hm co w środku... różne były koncepcje bo inspiracji w necie był ogrom. Na początku miały latać motyle ale to może jeszcze kiedyś wykorzystam. Tym razem na wesoło, pomysł podpatrzony ale wykonanie moje:)
Ciągnąc wątek kolorystyczny, przyozdobiona przeze mnie torebka ślubna - prezentowa:)
Słonecznego weekendu Wam życzę!
poniedziałek, 18 lipca 2011
I ślubuję Ci...
Pogoda nas nie rozpieszcza, jeden dzień słoneczny w tygodniu to trochę mało jak na lato. Jedynym plusem jest to, że można bez wyrzutów sumienia posiedzieć w domu z papierem i nożyczkami w ręku zamiast w ogródku podlewać kwiatki. Tym bardziej, że przydasi przybywa i grzechem byłoby trzmać je tylko w szufladzie. I tak podczas pochmurnego dnia powstała wysuwana karteczka na ślub kuzynki.
Karteczkę zgłaszam również na wyzwanie #7 Miłość w digi-scrap.pl.
Również powędruję na wyzwanie: OVA - July Card / Altered Item challenge - Wedding
A propos przydasi, pochwalę się przesyłką od Marty - Rafiji. Miałam to szczęcie, być 3 wylosowaną osobą w jej candy a wylosowała mnie mała Danusia. Dostałam cudną broszkę, mega długą koronkę, fajnie naklejki z napisami, literki korkowe i przepiękną kartkę, która ozdabia moją nową komodę.
Bardzo dziękuję Ci dobra kobieto za te wszystkie piękności:)
A wszystkim komentującym wielkie dzięki! Jak to fajnie, że zaglądacie i zastawiacie miłe słowo!
Karteczkę zgłaszam również na wyzwanie #7 Miłość w digi-scrap.pl.
Również powędruję na wyzwanie: OVA - July Card / Altered Item challenge - Wedding
A propos przydasi, pochwalę się przesyłką od Marty - Rafiji. Miałam to szczęcie, być 3 wylosowaną osobą w jej candy a wylosowała mnie mała Danusia. Dostałam cudną broszkę, mega długą koronkę, fajnie naklejki z napisami, literki korkowe i przepiękną kartkę, która ozdabia moją nową komodę.
Bardzo dziękuję Ci dobra kobieto za te wszystkie piękności:)
A wszystkim komentującym wielkie dzięki! Jak to fajnie, że zaglądacie i zastawiacie miłe słowo!
piątek, 1 lipca 2011
Elfowo mi...
Dziś będzie o elfach:) Jednego tworzę dla Asi a drugiego dostałam od Basi.
"Poussière de Fée" - Nimue. Sama jestem ciekawa końcowego efektu. I mam nadzieję, że się spodoba:) Dane techniczne to: płótno lniane BELFAST 32 i jedna nitka DMC. Nadal jednak poszukuję odpowiedniej moherowej niteczki by wyszyć spódniczkę.
Ostatnio miałam troszkę szczęścia i tak wygrałam moje pierwsze candy! A poszczęściło mi się u Basiululi. Było to candy z Elfem. Dostałam piękny niebieski notesik i różową zakładkę do książki z malutkim elfikiem. Zakładka w użyciu ale notesika żal jak na razie zapisywać i pełni ozdobną funkcję:)
Dziękuję Basiu!
Na tym nie skończyła się dobra passa ale o tym następnym razem:)
Ps. Ela, Patti i Ewa strzeliłyście w dziesiątkę, oczywiście chodziło o Chorwację:)
Miłego weekendu!
"Poussière de Fée" - Nimue. Sama jestem ciekawa końcowego efektu. I mam nadzieję, że się spodoba:) Dane techniczne to: płótno lniane BELFAST 32 i jedna nitka DMC. Nadal jednak poszukuję odpowiedniej moherowej niteczki by wyszyć spódniczkę.
Ostatnio miałam troszkę szczęścia i tak wygrałam moje pierwsze candy! A poszczęściło mi się u Basiululi. Było to candy z Elfem. Dostałam piękny niebieski notesik i różową zakładkę do książki z malutkim elfikiem. Zakładka w użyciu ale notesika żal jak na razie zapisywać i pełni ozdobną funkcję:)
Dziękuję Basiu!
Na tym nie skończyła się dobra passa ale o tym następnym razem:)
Ps. Ela, Patti i Ewa strzeliłyście w dziesiątkę, oczywiście chodziło o Chorwację:)
Miłego weekendu!
piątek, 24 czerwca 2011
Zapach wina i lawendy
Wróciłam z urlopu, byłam ... a może ktoś zgadnie?:) Było uroczo, gorąco i klimatycznie. Fajni ludzie, uśmiechnięci i pogodni. Widoki porywające, kraj mnie urzekł. Kryształowe czyste wody, rozległe góry, zielone od upraw doliny, żwirowe plaże, strzeliste cyprysy, cudowne oleandry i buganville, dające cień palmy i wielkie agawy, słodkie figi, kręte drogi, piękne zabytki, czerwone dachówki, malownicze wyspy, szumiące wodospady, turkusowe jeziora... Już wiecie?:) Zapraszam do obejrzenia migawki.
poniedziałek, 9 maja 2011
Dzień Mamy, urodziny... czyli kartkowo
Scraperka to ze mnie żadna ale coś nawet udało mi się wytworzyć;) Kartka dla mamy w jej ulubionym żółtym kolorze i urodzinowa dla Chrzestnej. Obie Panie nie zaglądają na bloga więc spokojnie pokazuję:) Mam nadzieję, że się spodobają chociaż idealne nie są;)
Kartkę urodzinową zgłaszam na wyzwanie Lemonade Challenge #18. Oprócz papieru i stempelka z Lemonade zastosowałam atłasową tasiemkę, cekinek i metalowy ćwiek. Karteczkę różową - urodzinową zgłaszam również na wyzwanie w Twórczym Pokoju :)
Żółtej karteczce też dam szansę;) Powędruje na wyzwanie #2 Dzień Matki/Ojca w Digi-Scrap.pl.
Kartkę urodzinową zgłaszam na wyzwanie Lemonade Challenge #18. Oprócz papieru i stempelka z Lemonade zastosowałam atłasową tasiemkę, cekinek i metalowy ćwiek. Karteczkę różową - urodzinową zgłaszam również na wyzwanie w Twórczym Pokoju :)
Żółtej karteczce też dam szansę;) Powędruje na wyzwanie #2 Dzień Matki/Ojca w Digi-Scrap.pl.
piątek, 6 maja 2011
I wtedy przyszedł maj...
Dawno nie pisałam ale realny świat rządzi się innymi prawami, nie zawsze miłymi... Ważne, że jestem i nadrabiam zaległości. Po pierwsze witam nowych obserwatorów, jest mi ogromnie miło, że zaglądacie:) Przed nami piękny miesiąc maj, te chwilowe płatki śniegu niech Was nie zmylą;) Na tarasie, można posiedzieć w bujnej zieleni i kwitnących kwiatach. Cieszyć się roślinami, które już miały nie przetrwać mroźnej zimy tymczasem wypuściły listeczki do słońca:) 4 maja to już lubię szczególnie, goszczą u mnie w domu wtedy moje ulubione kwiaty... frezje. Kolorowe, delikatne, pachnące, w pączkach lub już bardziej dojrzałe ale zawsze mile widziane:)
No i jak tu nie lubić imienin? Takie oto pełne pudełko przydasi dostałam:)
Pamiętacie wyniki mojego candy? Wygrała Magda. Wygrana dotarła więc mogę pokazać dodatek, który zrobiłam specjalnie dla zwyciężczyni mojego pierwszego candy. Woreczek z haftem - literką - wypełniony suszem lawendy.
Jakiś czas temu brałam udział w wymiance kurczakowej organizowanej przez Agnieszkę. Oto jakie piękne rzeczy dostałam od Weronki. Już pisałam, dziękowałam ale jeszcze tutaj napiszę: Bardzo dziękuje za wspaniałą niespodziankę kurczakową wszystko znalazło swoje zastosowanie i cieszy mnie ogromnie:)
Mój prezent kurczakowy poleciał dość daleko, bo do Irlandii. Otrzymała go Joasia z bloga Moja chwila.
Oto co przygotowałam.
Miłego i ciepłego weekendu Wam życzę!
No i jak tu nie lubić imienin? Takie oto pełne pudełko przydasi dostałam:)
Pamiętacie wyniki mojego candy? Wygrała Magda. Wygrana dotarła więc mogę pokazać dodatek, który zrobiłam specjalnie dla zwyciężczyni mojego pierwszego candy. Woreczek z haftem - literką - wypełniony suszem lawendy.
Jakiś czas temu brałam udział w wymiance kurczakowej organizowanej przez Agnieszkę. Oto jakie piękne rzeczy dostałam od Weronki. Już pisałam, dziękowałam ale jeszcze tutaj napiszę: Bardzo dziękuje za wspaniałą niespodziankę kurczakową wszystko znalazło swoje zastosowanie i cieszy mnie ogromnie:)
Mój prezent kurczakowy poleciał dość daleko, bo do Irlandii. Otrzymała go Joasia z bloga Moja chwila.
Oto co przygotowałam.
Miłego i ciepłego weekendu Wam życzę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)